Alkoholizm wysokofunkcjonujący – objawy i zagrożenia

Alkoholizm wysokofunkcjonujący kojarzy się z osobą, która mimo problemu z alkoholem nadal pracuje, zarabia, utrzymuje relacje i z pozoru prowadzi uporządkowane życie. Właśnie dlatego problem może przez długi czas pozostawać niezauważony – zarówno przez otoczenie, jak i przez samego pijącego.

Brak utraty pracy, mieszkania czy pozycji zawodowej nie oznacza jednak, że alkohol nie powoduje szkód. Uzależnienie może rozwijać się stopniowo, a jego konsekwencje początkowo pojawiają się w mniej widocznych obszarach: jakości snu, zdrowiu, relacjach rodzinnych, sposobie radzenia sobie ze stresem czy coraz większej potrzebie sięgania po alkohol.

Co oznacza alkoholizm wysokofunkcjonujący?

Określenie „alkoholik wysokofunkcjonujący” nie jest osobną diagnozą medyczną. Jest potocznym sposobem opisania osoby, która ma poważny problem z alkoholem, ale przez długi czas zachowuje stosunkowo wysoki poziom codziennego funkcjonowania.

Może być przedsiębiorcą, lekarzem, pracownikiem biurowym, menedżerem, nauczycielem czy osobą prowadzącą rodzinę. Rano wstaje do pracy, realizuje obowiązki, a wieczorem regularnie sięga po alkohol.

To właśnie pozorna normalność może utrudniać zauważenie rozwijającego się problemu.

„Przecież chodzę do pracy, więc nie jestem uzależniony”

Jednym z charakterystycznych sposobów tłumaczenia własnego picia jest wskazywanie na rzeczy, które nadal funkcjonują prawidłowo.

Osoba może mówić:

  • „nigdy nie zawaliłem pracy przez alkohol”,
  • „dobrze zarabiam”,
  • „mam rodzinę i dom”,
  • „nie piję od rana”,
  • „nikt w pracy nawet nie wie, że piję”,
  • „gdybym był alkoholikiem, nie radziłbym sobie tak dobrze”.

Problem polega na tym, że uzależnienia nie rozpoznaje się na podstawie statusu zawodowego czy wysokości zarobków. Znacznie ważniejsze jest to, jaką rolę alkohol zaczyna odgrywać w życiu i czy człowiek nadal rzeczywiście kontroluje swoje picie.

Jakie są objawy alkoholizmu wysokofunkcjonującego?

Nie istnieje jeden zestaw zachowań występujących u każdej osoby. Warto jednak zwrócić uwagę na powtarzające się sygnały.

Mogą nimi być:

  • regularne picie po pracy,
  • trudność w odpoczynku bez alkoholu,
  • stopniowe zwiększanie wypijanych ilości,
  • częste picie w samotności,
  • ukrywanie części spożywanego alkoholu,
  • drażliwość, gdy nie ma możliwości wypicia,
  • nieudane próby ograniczenia alkoholu,
  • organizowanie dnia w taki sposób, aby wieczorem można było pić,
  • minimalizowanie uwag rodziny,
  • pogorszenie samopoczucia po przerwie w piciu.

Pojedynczy sygnał nie przesądza o uzależnieniu. Znaczenie ma cały wzorzec zachowania i jego zmiany w czasie.

Alkohol jako nagroda po ciężkim dniu

W przypadku osób dobrze funkcjonujących zawodowo alkohol często zostaje włączony w system nagradzania siebie.

„Pracowałem dziesięć godzin, więc zasłużyłem na drinka”. Początkowo może być to jedna porcja alkoholu od czasu do czasu. Później nagroda pojawia się każdego wieczoru, a jej ilość stopniowo rośnie.

Z czasem alkohol może przestać być dodatkiem do odpoczynku i stać się warunkiem odprężenia.

Picie na stres może stać się codziennym mechanizmem

Duża odpowiedzialność zawodowa, presja wyników, prowadzenie firmy czy praca w stresującym środowisku mogą sprzyjać poszukiwaniu szybkiego sposobu na zmniejszenie napięcia.

Alkohol może początkowo rzeczywiście dawać poczucie odprężenia. Jeżeli jednak staje się podstawową metodą regulowania emocji, człowiek stopniowo traci możliwość radzenia sobie ze stresem w inny sposób.

Po trudnym spotkaniu pojawia się drink. Po konflikcie – kilka piw. Po wyjątkowo ciężkim tygodniu – intensywne picie w weekend.

W ten sposób alkohol coraz silniej łączy się z emocjami i codziennym funkcjonowaniem.

Rosnąca tolerancja może długo pozostawać niezauważona

Osoba regularnie pijąca może potrzebować coraz większej ilości alkoholu, aby uzyskać podobny efekt jak wcześniej.

Jedno piwo zmienia się w dwa, później trzy. Jeden kieliszek wina przestaje wystarczać i z czasem wypijana jest cała butelka.

Rosnąca tolerancja bywa błędnie interpretowana jako „mocna głowa”. W rzeczywistości może być jednym z sygnałów, że organizm przystosowuje się do regularnej obecności alkoholu.

Picie może być dokładnie zaplanowane

Alkoholizm wysokofunkcjonujący nie zawsze oznacza chaotyczne picie. Wręcz przeciwnie – osoba może przez długi czas bardzo dokładnie organizować swoje zachowanie.

Może na przykład nie pić przed ważnym spotkaniem, wybierać alkohol, którego zapach jest mniej wyczuwalny, planować ilość snu przed pracą albo ograniczać picie w obecności innych osób.

Taka kontrola może tworzyć przekonanie, że problem nie istnieje.

Jednocześnie ogromna część codziennych decyzji zaczyna być podejmowana z uwzględnieniem alkoholu.

Ukrywanie ilości wypijanego alkoholu

Bliscy mogą widzieć dwa kieliszki wypite podczas kolacji, ale nie wiedzieć o alkoholu wypitym wcześniej lub później.

Osoba może kupować alkohol w różnych miejscach, wyrzucać butelki poza domem albo zaniżać wypijaną ilość.

Moment, w którym pojawia się potrzeba ukrywania picia, jest szczególnie istotnym sygnałem. Człowiek często przynajmniej częściowo zdaje sobie wtedy sprawę, że rzeczywista ilość alkoholu mogłaby wzbudzić niepokój innych.

Dlaczego rodzina może długo nie zauważać problemu?

Wysoki poziom funkcjonowania utrudnia połączenie różnych sygnałów w jedną całość.

Partner może zauważać rozdrażnienie wieczorem, częstsze zasypianie na kanapie czy rosnącą liczbę butelek, ale jednocześnie widzi osobę, która każdego ranka idzie do pracy i realizuje swoje obowiązki.

Łatwo więc znaleźć inne wyjaśnienia: stres, przemęczenie, problemy zawodowe albo trudniejszy okres.

Właśnie dlatego uzależnienie może przez długi czas pozostawać niezauważone, szczególnie jeśli nie odpowiada stereotypowemu obrazowi osoby z problemem alkoholowym.

Sukces zawodowy może utrudniać przyjęcie problemu

Im większe osiągnięcia, tym silniejszy może być argument: „skoro osiągnąłem to wszystko, nie mogę być uzależniony”.

Pozycja zawodowa może również utrudniać zwrócenie się po pomoc. Pojawia się obawa przed oceną, utratą reputacji czy ujawnieniem problemu przed współpracownikami.

W efekcie osoba może jeszcze bardziej koncentrować się na utrzymywaniu pozorów i odkładać decyzję o konsultacji.

Jak alkoholizm wysokofunkcjonujący wpływa na rodzinę?

To, że problem pozostaje niewidoczny w pracy, nie oznacza, że nie widzą go najbliżsi.

W domu mogą stopniowo pojawiać się:

  • konflikty dotyczące ilości alkoholu,
  • emocjonalna nieobecność,
  • drażliwość i zmiany nastroju,
  • unikanie wspólnych aktywności,
  • złamane ustalenia,
  • ukrywanie picia,
  • problemy w relacji partnerskiej.

Osoba może więc nadal bardzo dobrze funkcjonować zawodowo, a jednocześnie coraz gorzej funkcjonować jako partner, rodzic czy członek rodziny.

Dlaczego problem może być widoczny najpierw w domu?

Utrzymanie pełnej kontroli przez cały dzień wymaga wysiłku. Osoba może mobilizować się w pracy, ponieważ wie, że od jej zachowania zależy stanowisko, reputacja czy dochód.

Po powrocie do domu napięcie spada i pojawia się alkohol.

Dlatego rodzina może obserwować zupełnie inną osobę niż współpracownicy. Dla znajomych z pracy jest odpowiedzialna i skuteczna, natomiast najbliżsi widzą regularne picie i jego konsekwencje.

Czy picie wyłącznie wieczorem jest bezpieczne?

Nie można oceniać problemu wyłącznie na podstawie godziny, o której pojawia się alkohol.

Osoba może nie pić przez cały dzień, ale każdego wieczoru odczuwać coraz silniejszą potrzebę sięgnięcia po alkohol. Może również podporządkowywać temu swoje plany i źle reagować na sytuacje, w których wypicie nie jest możliwe.

Regularne picie wieczorem nie musi oznaczać uzależnienia, ale brak picia w godzinach pracy nie jest dowodem, że uzależnienie nie występuje.

Weekend może służyć do „nadrobienia” alkoholu

Niektóre osoby zachowują dużą dyscyplinę od poniedziałku do piątku, a następnie intensywnie piją w weekend.

Pozwala to podtrzymywać przekonanie, że wszystko jest pod kontrolą: przecież przez kilka dni można było nie pić.

Znaczenie ma jednak również to, co dzieje się po rozpoczęciu picia. Jeżeli trudno zatrzymać się na wcześniej zaplanowanej ilości, weekendowe epizody regularnie kończą się upojeniem lub alkohol zaczyna dominować nad innymi formami odpoczynku, warto przyjrzeć się temu schematowi.

Zdrowotne konsekwencje nie zależą od statusu zawodowego

Organizm nie jest chroniony przed działaniem alkoholu przez dobrą pracę, wykształcenie czy aktywny styl życia.

Długotrwałe nadmierne picie może zwiększać ryzyko wielu problemów zdrowotnych, między innymi związanych z wątrobą, układem krążenia, układem pokarmowym i układem nerwowym.

Może również pogarszać jakość snu, wpływać na nastrój, koncentrację oraz ogólną regenerację organizmu.

Alkohol może pogarszać wydajność, zanim pojawią się problemy w pracy

Konsekwencje zawodowe nie zawsze zaczynają się od utraty stanowiska.

Wcześniej mogą pojawić się:

  • gorsza koncentracja rano,
  • problemy ze snem,
  • większe zmęczenie,
  • drażliwość,
  • trudności z podejmowaniem decyzji,
  • spóźnienia,
  • odkładanie najtrudniejszych obowiązków.

Osoba może przez długi czas kompensować te problemy doświadczeniem, inteligencją albo dłuższą pracą. Nie oznacza to jednak, że alkohol nie wpływa już na jej funkcjonowanie.

Co się dzieje podczas próby ograniczenia alkoholu?

Jednym z ważnych momentów jest świadoma próba zmiany.

Osoba może postanowić, że przez miesiąc nie będzie piła albo że ograniczy alkohol wyłącznie do jednego dnia w tygodniu.

Jeżeli okazuje się to znacznie trudniejsze, niż zakładała, pojawiają się kolejne wyjątki albo myśli o alkoholu zaczynają zajmować dużą część dnia, warto potraktować to poważnie.

Nieudane próby ograniczenia są znacznie ważniejszym sygnałem niż samo przekonanie: „gdybym naprawdę chciał, mógłbym przestać”.

Objawy po odstawieniu alkoholu

U osoby pijącej regularnie po przerwaniu alkoholu mogą pojawić się dolegliwości, które początkowo bywają przypisywane stresowi lub przemęczeniu.

Mogą wystąpić między innymi:

  • niepokój,
  • drażliwość,
  • problemy ze snem,
  • drżenie rąk,
  • potliwość,
  • nudności,
  • przyspieszone tętno.

Jeżeli ponowne wypicie alkoholu przynosi wyraźną ulgę, jest to szczególnie ważny sygnał wymagający konsultacji.

Dlaczego osoba może długo odrzucać sugestie rodziny?

Uwagi bliskich mogą być odbierane jako przesada albo próba kontrolowania.

Osoba wskazuje wtedy wszystkie obszary, w których nadal dobrze sobie radzi, zamiast analizować sam sposób picia. Może również porównywać się z osobami znajdującymi się na znacznie późniejszym etapie uzależnienia.

Takie minimalizowanie problemu może utrzymywać się długo. Z tego powodu rozmowa z osobą, która nie chce przyjąć pomocy, powinna opierać się raczej na konkretnych zachowaniach i konsekwencjach niż na sporze o określenie „alkoholik”.

Największym zagrożeniem może być właśnie pozorne poczucie kontroli

W przypadku alkoholizmu wysokofunkcjonującego poważnym zagrożeniem jest możliwość bardzo długiego odkładania decyzji o zmianie.

Skoro nadal można pracować, płacić rachunki i wykonywać obowiązki, łatwo uznać, że sytuacja nie wymaga działania.

W tym czasie tolerancja może rosnąć, picie staje się coraz bardziej regularne, a konsekwencje zdrowotne i rodzinne stopniowo się pogłębiają.

Nie trzeba czekać na utratę pracy lub rodziny

Momentem rozpoczęcia leczenia nie musi być dopiero poważny kryzys.

Nie trzeba czekać, aż pojawi się utrata pracy, rozpad związku, problemy finansowe czy poważne konsekwencje zdrowotne.

Już zauważenie utraty kontroli, regularnego ukrywania alkoholu czy nieskutecznych prób ograniczenia jest wystarczającym powodem, aby skonsultować sposób picia ze specjalistą terapii uzależnień.

Co zrobić, gdy alkohol zaczyna wymykać się spod kontroli?

Pierwszym krokiem może być uczciwa ocena własnego sposobu picia. Warto spojrzeć nie tylko na ostatni tydzień, ale na zmianę zachowania w ciągu kilku miesięcy lub lat.

Jeżeli problem dotyczy już regularnego lub intensywnego picia, a próbie odstawienia towarzyszą niepokojące objawy, potrzebna może być również ocena medyczna.

W odpowiednio zakwalifikowanych przypadkach możliwy jest detoks alkoholowy z dojazdem do pacjenta. Trzeba jednak pamiętać, że detoks pomaga przede wszystkim przejść przez fizyczny etap odstawienia – leczenie samego uzależnienia wymaga dalszej pracy.

Kiedy potrzebna jest pilna pomoc?

Po długotrwałym i intensywnym piciu nagłe odstawienie alkoholu może prowadzić do ciężkiego zespołu abstynencyjnego.

Drgawki, omamy, silne zaburzenia świadomości, dezorientacja, utrata przytomności czy gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia wymagają pilnej pomocy medycznej. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia należy wezwać zespół ratownictwa medycznego.

Podsumowanie

Alkoholizm wysokofunkcjonujący może przez długi czas rozwijać się za fasadą normalnego, a nawet bardzo udanego życia. Osoba nadal pracuje, zarabia i wykonuje obowiązki, dlatego zarówno ona sama, jak i jej otoczenie mogą nie dostrzegać narastającego problemu.

Najważniejsze sygnały dotyczą nie statusu zawodowego, lecz samej relacji z alkoholem: rosnącej tolerancji, coraz częstszego picia, wykorzystywania alkoholu do regulowania emocji, ukrywania jego ilości, nieskutecznych prób ograniczenia oraz pogorszenia samopoczucia po odstawieniu. Im wcześniej zostaną zauważone, tym większa szansa na podjęcie działania, zanim uzależnienie zacznie powodować znacznie poważniejsze konsekwencje zdrowotne, rodzinne i zawodowe.

Artykuły które mogą Cię zainteresować